Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Listopad 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Październik 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Pożar targowiska PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 22
KiepskiBardzo dobry 

Image10 stycznia tego roku w gwałtownym pożarze spłonął prawie cały bazar w Słubicach (woj. lubuskie). Z prawie 1200 stoisk ocalało zaledwie kilkanaście. Targowisko będące własnością urzędu miasta było największym pracodawcą w powiecie. Bazarowa działalność była źródłem utrzymania dla kilku tysięcy osób, wiele z nich utraciło dorobek całego życia. W akcji gaszenia pożaru brali udział druhowie z ochotniczych straży pożarnych.

Pożar wybuchł o godz. 20.50, zgłoszono go o godz. 20.57. Powstał prawdopodobnie w wyniku prowadzonych prac remontowych w jednym ze stoisk. Pierwsza jednostka ochrony przeciwpożarowej została zadysponowana o godz. 20.58 i przybyła na miejsce zdarzenia 5 minut później.

Dyżurny operacyjny powiatu po przyjęciu zgłoszenia, znając obiekt, zadysponował do zdarzenia dwa zastępy gaśnicze z JRG Słubice GBA 2/16 i  GCBA 8/42. Bezpośrednio po  zadysponowaniu zastępów dyżurny PSK zaalarmował strażaków JRG będących na wolnej służbie za pomocą systemu powiadamiania DSP–15 (radiowy moduł sms). Tym samym sposobem zaalarmował druhów z OSP Słubice. Informację o  zdarzeniu i zadysponowaniu sił i środków przekazano do  WSKR.

Kierujący działaniem ratowniczym przez PSK Słubice zadysponował siły i środki (godz. 21.06 – 22.22): JRG Słubice GLBAT 1/2,5, JRG Słubice GCBM. 18/8, OSP Słubice GBA 1/24, OSP Rybocice GBA 2,5/16, OSP Cybinka GBM 3,8/8, OSP Rzepin GBA 3/16, OSP Górzyca GBA 2,5/16, OSP Cybinka GBA 2,5/16, OSP Golice GA 16, KP PSP Słubice SLOp, OSP Ośno Lubuskie GBA 2,5/16, OSP Kowalów GCBA 5/32, OSP Słubice SLRMed, JRG Słubice SLKw.

WSKR Gorzów Wielkopolski powiadomiło PSK Sulęcin z  poleceniem zadysponowania do zdarzenia trzech samochodów gaśniczych: JRG Sulęcin GCBA 5/24, JRG Sulęcin GCBM 18/8, OSP Torzym GBA 2,5/16. Dodatkowo zadysponowano: JRG Kostrzyn GCBA 5/32, KW PSP Gorzów Wlkp. grupa operacyjna LKW SOp, JRG Świebodzin SLKw (środek pianotwórczy).

ImageJako pierwsze na  miejsce zdarzenia dotarły dwa zastępy z JRG Słubice (GBA 2/16, GCBA 8/42). Obsadę wozów stanowiło 6 strażaków, czyli cały stan osobowy zmiany służbowej. Kierujący działaniem ratowniczym, po przeprowadzonym rozpoznaniu podjął decyzję o wprowadzeniu dwóch prądów piany ciężkiej w natarciu na palące się stoiska. Ratownicy prowadzący działania gaśnicze byli wyposażeni w  aparaty ochrony dróg oddechowych ze względu na intensywne zadymienie. Z uwagi na trudną sytuację na miejsce pożaru wezwano dodatkowe siły i środki.

W początkowej fazie podawania środków gaśniczych nastąpiła silna eksplozja, która spowodowała odrzucenie ratowników z  zajmowanych stanowisk, wymusiła wycofanie się ratowników i zagubienie części wyposażenia strażaków. Podmuch wybuchu spowodował całkowite zniszczenie stoisk w promieniu około 15 m. Nastąpiło szybkie rozprzestrzenienie się pożaru, poprzez liczne ognie lotne, które spowodowały przeniesienie się pożaru na oddalone stoiska. W momencie, gdy pożar objął swoim zasięgiem kolejne stoiska, doszło do następnych eksplozji, w tym wybuchów fajerwerków, których palące się elementy odbijając się od metalowego pokrycia dachowego powodowały dalszy dynamiczny rozwój pożaru w kierunku zachodnim.

Po przybyciu kolejnych sił i środków: GCBM 18/8, GLBAT 1/2,5 z JRG Słubice i GBA 1/24 z OSP Słubice, GCBM 18/8 został usytuowany w pobliżu samochodów prowadzących akcję gaśniczą, w celu ich zasilania w wodę. Zastęp GLBAT 1/2,5 z JRG Słubice oraz GBA 1/24 z OSP Słubice zostały wprowadzone do działań w  obronie stoisk handlowych zlokalizowanych od strony stacji paliw. KDR z uwagi na  dynamiczne rozprzestrzenianie się pożaru zgłosił zapotrzebowanie na dodatkowe siły i środki. Kolejna przybyła jednostka – OSP Górzyca – samochodem GBA 2,5/16 również otrzymała zadanie podania prądu wody w obronie stoisk. Po przybyciu na miejsce pożaru komendant powiatowy PSP st. kpt. Jacek Konsewicz przejął kierowanie akcją gaśniczą. Polecił dyżurnemu PSK zwrócić się o pomoc do Regionalnego Stanowiska Kierowania we Frankfurcie n/Odrą. Ponadto zażądał zadysponowania kolejnych sił i środków, szczególnie mających duże ilości środka gaśniczego oraz cystern wodnych i środka pianotwórczego. Pożarem było objęte już około 3/4 powierzchni targowiska. Regionalne Stanowisko Kierowania we Frankfurcie n/Odrą. potwierdziło zadysponowanie 11 zastępów gaśniczych oraz samochodu operacyjnego i wężowego.

Z uwagi na kierunek rozprzestrzeniania się pożaru, kierujący działaniem ratowniczym dokonał przeformowania przybyłych już na miejsce akcji sił i środków i podzielił teren akcji, wstępnie na dwa, a z czasem – w miarę przybywania kolejnych sił i środków – na cztery odcinki bojowe. Ostatecznie teren pożaru został podzielony w następujący sposób:

I odcinek bojowy (OB I) – od strony zachodniej bazaru z zadaniem wejścia między aleje stoisk i natarcia na front pożaru i prawe skrzydło pożaru, II odcinek bojowy (OB II) – tył pożaru (od strony ulicy Kupieckiej), III odcinek bojowy (OB III) – od strony południowej (parking przy stacji paliw JET) z zadaniem natarcia na lewe skrzydło pożaru i działaniami obronnymi stacji paliw, IV odcinek bojowy (OB IV) – punkt czerpania wody ze stawu znajdującego się w parku przy ulicy Kupieckiej (w bezpośrednim sąsiedztwie bazaru) oraz z „kanału regatowego”, znajdującego się pomiędzy bocznymi płytami boisk Ośrodka Sportu i Rekreacji (około 200 m od miejsca pożaru). Podjęto również decyzję o dostarczaniu do pożaru metodą dowożenia i poborze wody z hydrantów zlokalizowanych na terenie miasta.

O godzinie 23.22 pożar został zlokalizowany i rozpoczęto jego dogaszanie.

ImagePodczas akcji wykorzystano walory techniczne i taktyczne sprzętu ratowniczego, środków gaśniczych i neutralizatorów: użyto znacznej ilości samochodów gaśniczych – średnich i ciężkich, których wyposażenie oraz znaczna ilość wody i środków gaśniczych, w tym system piany sprężonej (CAFS), pozwalał na prowadzenie optymalnych działań gaśniczych w natarciu; wykorzystano agregaty pompowe do budowy punktu czerpania wody na naturalnych zbiornikach wodnych znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia; skutecznie wykorzystywano walory podręcznego sprzętu burzącego, czyli toporów, siekier, bosaków oraz narzędzia ratowniczego „Hooligan” w celu wykonania dostępu do  ognisk pożaru; do prac rozbiórkowych i usunięcia blokad drogowych wykorzystano piły do cięcia stali i betonu; sprzęt oświetleniowy oraz agregaty prądotwórcze wykorzystano do oświetlenia terenu akcji, gdy oświetlenie miejskie zostało odłączone ze względu na bezpieczeństwo ratowników.

Na miejscu zdarzenia nie było możliwości wykorzystania hydrantów nadziemnych stanowiących zabezpieczenie pożarowe obiektu. Dwa hydranty znajdowały się na terenie bazaru i były objęte pożarem. Próba pobrania wody z hydrantu znajdującego się po zachodniej stronie targowiska nie powiodła się z powodu braku w nim wody.

W celu zapewnienia ciągłości podawania wody do pożaru podjęto próbę zbudowania punktu czerpania wody na  zbiorniku naturalnym znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie bazaru, od jego wschodniej strony w parku przy ul. Kupieckiej. Po przyjeździe straży pożarnej z Niemiec z samochodem wężowym i  pompą dużej wydajności, zbudowano punkt czerpania wody na tzw. kanale regatowym znajdującym się po północnej stronie targowiska w odległości około 200 m od miejsca pożaru, pomiędzy bocznymi boiskami Ośrodka Sportu i Rekreacji. Ponadto w miarę przybywania sił i środków zastosowano metodę dowożenia wody, pobierając ją z wyznaczonych hydrantów miejskiej sieci wodociągowej. Na czas trwania działań gaśniczych Zakład Usług Wodno–Ściekowych w  Słubicach zwiększył w rejonach poboru wody ciśnienie w sieci hydrantowej.

PSP współdziałały z: Policją, Strażą Miejską, Strażą Graniczną i Pogotowiem Ratunkowym.

Na podstawie analizy zdarzenia KP PSP w Słubicach
opracował i wypowiedzi przygotował:
Marek Amerski
Fot. archiwum KP PSP w Słubicach

 

Komendant powiatowy PSP w Słubicach st. kpt. Jacek Konsewicz: – Gdy przyjechałem, objechałem pożar dookoła. Dowiedziałem się, że występują już problemy z wodą. Pożar był bardzo intensywny, było słychać eksplozje. Poleciłem dyżurującemu na stanowisku kierowania, żeby dysponował kolejne wozy bojowe z jak największą ilością środka gaśniczego. Poleciłem, żeby zadysponować samochody z jak największą ilością wody z Frankfurtu. Mając do dyspozycji te siły i środki dokonałem podziału pożaru na 2, a potem na 4 odcinki bojowe. Wszelkie działania były prowadzone optymalnie do posiadanych sił i środków. Zaangażowanie druhów z OSP było ogromne. Niestety, nie wszystkie OSP dysponują aparatami ochrony dróg oddechowych. Nawet bez aparatów druhowie wchodzili do środka, nie ograniczali się do stania w strefie bezpiecznej, ale wchodzili na front pożaru i próbowali gasić.

Targowisko w Słubicach było obiektem handlowo–usługowym składającym się z 1200 stoisk zajmujących powierzchnię prawie 16 tys. m kw. Cała powierzchnia bazaru była zadaszona. Dach na stalowych słupach, wykonany z konstrukcji stalowej, był pokryty blachą trapezową oraz doświetlającym przezroczystym tworzywem sztucznym (wys. wiaty około 5 m). Teren targowiska był ogrodzony płotem. Poszczególne stoiska handlowe zostały wykonane jako metalowy szkielet osłonięty od frontu, góry i tyłu plandeką. Przedzielenia między stoiskami były wykonane z desek drewnianych, płyt paździerzowych, blachy falistej lub ażurowe. Część stoisk była pokryta daszkami z blachy falistej, zachodzącymi nad ciągi komunikacyjne (wymiary stoiska – 2,5 x 2,5 x 3,3 m). Stoiska posiadały bardzo różnorodny asortyment towarów, w tym o zróżnicowanych właściwościach pożarowych, mających decydujący wpływ na dynamikę rozwoju pożaru. W zdecydowanej większości były to materiały palne (drewno, papier, wiklina, tkaniny, tworzywa sztuczne, itp.), produkty podtrzymujące i intensyfikujące palenie, takie jak produkty kosmetyczne (dezodoranty, perfumy, lakiery do włosów), alkohole, butle na gaz propan–butan, znajdujące się nie tylko na stoiskach gastronomicznych. Istotnym czynnikiem wpływającym na rozwój pożaru był silny wiatr o zmiennym kierunku.

Dowódca zastępu JRG PSP w Słubicach, zastępca naczelnika OSP w Cybince aspirant Tomasz Radkiewicz: – Tego dnia pełniłem obowiązki dowódcy zmiany. Na zmianie było 6 osób, wyjechaliśmy dwoma samochodami. Gdy znalazłem się na miejscu, paliło się 6 stoisk w środkowej części bazaru. Zabezpieczyliśmy teren i poleciłem podać dwa prądy piany ciężkiej na płonące stoiska. Kiedy dwie roty dochodziły do stoisk, nagle nastąpiła silna eksplozja, prawdopodobnie butli z propan-butanem i w tym momencie siła wybuchu przewróciła jednego ze strażaków. Wtedy wydałem polecenie cofnięcia się o około 15 m, ponieważ pożar zaczął gwałtownie się rozprzestrzeniać. Zacząłem dysponować kolejne jednostki. Po chwili nastąpiła następna eksplozja. Był silny wiatr, fajerwerki odbijały się od blachy dachu i spowodowały pożar całego bazaru. Wycofaliśmy się na bezpieczną odległość i podawaliśmy dwa prądy piany na źródło ognia i dwa prądy wody w obronie.

Prezes OSP Słubice Marek Walczak: – Rozmiar pożaru był duży. Ja byłem kierowcą. Dowodzący akcją kazał nam ustawić się przy wejściu na bazar i zabezpieczaliśmy ten odcinek. Mieliśmy pełen zbiornik wody, pompa cały czas pracowała. W międzyczasie raz się zatankowałem. Podawaliśmy dwa prądy wody. Często musiałem wymieniać zastępy, ze względu na brak aparatów. W akcji brało udział prawie 90 proc. czynnych członków OSP Słubice, część z nich dojechała własnymi samochodami.

Prezes OSP Rybocice Józef Adamkiewicz: – Było nas sześciu. Zabezpieczaliśmy odcinek przy stacji paliw. Na samochodzie mieliśmy zbiornik 2,5 tys. litrów wody. 8 albo 9 razy dowoziliśmy wodę z odległego o 3 km hydrantu. Przez 3 dni stanowiliśmy ochronę bazaru. To straszna tragedia ludzi.

Prezes OSP Kowalów, komendant gminny ZOSP RP w Rzepinie Marek Radzik: – Gasiliśmy pożar od strony przeciwnej niż stacja paliw, niedaleko stanowiska dowodzenia komendanta powiatowego. Rozwijaliśmy linię. Z pięcioma druhami byłem wewnątrz. Wygaszaliśmy trzy aleje, kilkanaście stoisk uratowaliśmy. Zaopatrywały nas w  wodę inne jednostki, między innymi z Niemiec. Wody ze zbiornika (5 tys. l) wystarczało na 15 minut, ale była dostarczana  na bieżąco. W akcji brało udział 7 druhów z OSP Kowalów.
< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007