Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

OSP przyciąga młodzież PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 2
KiepskiBardzo dobry 

Z zajęć oferowanych przez działające w Nowej Wsi: młodzieżową drużynę pożarniczą, klub sportowy, orkiestrę korzysta około 150 dziewcząt i chłopców. To więcej niż mieszka ich w tej miejscowości. Strażacy z tamtejszej OSP wiedzą, jak trafiać do młodych.

 W tej małej, liczącej niewiele ponad 400 mieszkańców wsi w gminie Dobczyce, woj. małopolskie, straż pożarna odgrywa ważną rolę. Nie tylko zapewnia ochronę przeciwpożarową, ale także integruje ludzi, organizuje zajęcia dla młodzieży, swym przykładem pokazuje, że razem można wiele osiągnąć. A zaczęło się od budowy remizy. Poprzednia, wybudowana w 1955 roku z inicjatywy nauczyciela Tadeusza Panasiewicza, służyła do oddania do użytku nowego obiektu w 2003 roku.

Image
Prezes Jan Hartabus prezentuje sztandar OSP
Gdy we wrześniu 2000 roku zaczynano budowę, niektórzy pytali – Po co strażakom taka duża remiza? Prezes OSP Jan Hartabus, który zgłosił pomysł zbudowania nowej remizy i przekonał do niego innych, w wyobraźni widział cały budynek i każde z pomieszczeń, znał ich przeznaczenie. – Na dole sala balowa, góra z salą komputerową i minisiłownią dla młodzieży. Na dużej sali będą dyskoteki i spotkania. Trzeba zrobić zaplecze kuchenne i sanitarne, by można było organizować wesela. No i oczywiście pomieszczenia na samochody i sprzęt pożarniczy – przedstawiał plany.

Sprawdziło się wszystko co do joty. W kwietniu 2004 roku zakończono prace. Strażacy przepracowali przy budowie wiele godzin. Pomagały władze gminy, sponsorzy. – Można było wiele zrobić, bo burmistrz Marcin Pawlak jest przychylny straży. Interesuje się, jak dobry ojciec odwiedzi, doradzi – mówi Jan Hartabus. – Kiedyś przyjechał o godz. 22. Myślał, że nikogo nie zastanie, ale byliśmy na budowie. Potem, gdy przez jedną kadencję był wicemarszałkiem województwa, też interesował się co robimy. Czasem jadąc do domu, a mieszka w Dobczycach, odwiedzał nas, rozmawiał.

Image
Fot. archiwum OSP Nowa Wieś
Pytam druhów z Nowej Wsi, jak wykorzystywana jest remiza i jakie ważne wydarzenia odbyły się tu. Wyliczają: Poświęcenie remizy, przekazanie dla jednostki samochodu mercedes podarowanego przez miasto partnerskie Versmold. Dożynki gminne, a wcześniej wiejskie. Uczestniczą w nich mieszkańcy od najstarszego do najmłodszego. Młodzież uczy się przyśpiewek, staramy się, żeby nie zaginęła tradycja i żeby wszyscy dobrze się czuli. Gminny konkurs pieśni patriotycznej. Bal charytatywny, na którym zbierano pieniądze dla chłopca poszkodowanego w wypadku. Jego ojciec jest prezesem w sąsiedniej OSP, nie mogliśmy nie pomóc. Klub sportowy organizuje bale sylwestrowe, z których dochód przeznacza na swoją działalność. Odbywają się kursy tańca, z których korzysta ok. 100 osób, a finansuje je burmistrz oraz aerobik dla pań i chociaż za to kobiety płacą same, nie brakuje chętnych. Na górze młodzież ćwiczy w siłowni, gra w bilard, korzysta z komputerów. Jest sporo wesel.

Odrębna sprawa to dyskoteki, oczywiście bezalkoholowe. Strażacy pilnują porządku i bezpieczeństwa, czasami zatrudniani są ochroniarze. Prezes Hartabus przywozi i odwozi prywatnym mikrobusem tych, którzy mieszkają daleko. Czasami zawozi młodzież z Nowej Wsi na dyskotekę do innej miejscowości, żeby młodzi integrowali się. – Ale zabawa musi być bez alkoholu, pijaków nie będę woził – mówi.

W październiku 2008 roku utworzono orkiestrę dętą. Jest w niej dużo młodzieży. Naukę gry zaczynano od podstaw. Część instrumentów pożyczono, część kupiono. Już w Boże Narodzenie orkiestra grała kolędy w kościele. Obawiano się, że wielu z tych, którzy zgłosili się do orkiestry, szybko zrezygnuje, ale tak się nie stało. Orkiestrę finansują: burmistrz, straż i sponsorzy.

ImageW 2005 roku z inicjatywy strażaków w Nowej Wsi utworzono Uczniowski Klub Sportowy Orzeł. Budynki i boisko, jakimi dysponuje klub budowali wspólnie strażacy, sportowcy, mieszkańcy. Prezesem klubu jest Krzysztof Nosal. Część członków w zarządzie klubu i w zarządzie OSP to te same osoby. W UKS Orzeł są trampkarze, juniorzy i seniorzy. Krzysztof Nosal założył szkółkę piłkarską. Jest sekcja piłki nożnej i pierwsza w gminie sekcja siatkówki, w planach jest utworzenie sekcji piłki plażowej. Trampkarze i juniorzy od września 2005 roku, a seniorzy od 2006 roku biorą udział w rozgrywkach. Klub otwarty jest nie tylko dla mieszkańców Nowej Wsi, mogą z niego korzystać także ludzie z innych miejscowości. – Nie można się zamykać – uważają strażacy. – A jeśli chodzi o młodzież, trzeba postępować rozsądnie, żeby poza sportem i rozrywką nie zaniedbywała nauki i miała czas na pomoc w domu.

Strażacy i członkowie MDP uczestniczą w zawodach pożarniczych. Od czasu, jak mają samochód i remizę, czyli od roku 2003 w zawodach gminnych, w których bierze udział 13 OSP, zawsze zajmują miejsce na podium.

OSP Nowa Wieś nie jest w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym i to jest jeden z powodów, dla których rzadko wzywana jest do akcji. Ale nie znaczy to, że jest do nich nieprzygotowana. Ma mercedesa GBA i żuka oświetleniowego. A ponadto 2 aparaty powietrzne, pilarka do drewna, pompa szlamowa, 10 kompletów ubrań UPS umożliwiają udział w różnego typu działaniach. W tym roku druhowie zamierzają kupić piłę do metalu i zestaw do ratownictwa medycznego PSP R1.

W zeszłym roku dwukrotnie przeszła nad gminą wichura. Strażacy usuwali jej skutki, a także wzywani byli do cięcia drzew i polewania boiska. Druhowie wspominają pożar Zajazdu Krakowiacy i Górale, gdzie przez ponad 5 godzin oświetlali teren i pomagali w rozbiórce. – Akcja prowadzona była w godzinach wieczornych. Wszyscy liczyli na nasze oświetlenie. Świeciło na raz 6000 watów. Nasz żuk jest jedynym samochodem oświetleniowym w powiecie myślenickim – mówi naczelnik Marek Antusiak.

Image
Komputery to współczesne okno na świat
W Nowej Wsi 2 strażaków ma przeszkolenie medyczne i 2 z obsługi aparatów powietrznych, 30 szkolenie I stopnia. Są operatorzy sprzętu i osoby przygotowane do kierowania ruchem drogowym. Pod koniec zeszłego roku 6 osób rozpoczęto szkolenie II stopnia prowadzone na odległość i ukończyło je z wynikiem pozytywnym. Strażak musi zalogować się i wejść na stronę internetową przygotowaną przez PSP, gdzie znajdzie materiały umożliwiające naukę teoretyczną. Szkolenie praktyczne odbywa się w Komendzie Powiatowej PSP w Myślenicach. – Młodzi nie mają problemu z takim sposobem zdobywania wiedzy, starszym pomagają dzieci. W wielu domach jest Internet. Z tego systemu korzystają lepsze OSP i te, gdzie jest młodzież. Małopolska wcześnie wyszła z programem szkoleń na odległość – mówi Marek Antusiak.

I pomyśleć, że w latach 80. XX wieku ta jednostka chyliła się ku upadkowi. Prezes Jan Hartabus spowodował odwrócenie tej tendencji. Dzięki jego inicjatywom, dobrej organizacji pracy i wsparciu finansowemu (jako właściciel Piekarni „Dom Chleba” sponsoruje różne działania straży) OSP odżyła. Do rozkwitu przyczyni³y siê: wybudowanie nowej remizy, pozyskanie samochodów i zaangażowani, oddani społecznym działaniom ludzie.

Tekst i zdjęcia:
Anna Świtalska

 


< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007