|
Rozmowa z Tadeuszem Drabem – wicemarszałkiem województwa dolnośląskiego Panie Marszałku, niedawno został zakończony ważny dla dolnośląskich gmin program ich doposażenia w sprzęt ratowniczo-gaśniczy. Jak Pan ocenia tę akcję? Zanim powiem jak, to chciałbym podkreślić, że postrzegam tę inicjatywę niejako z dwóch punktów widzenia. Z jednej strony jako wicemarszałek województwa dolnośląskiego, a z drugiej – także jako strażak ochotnik. Jestem bowiem członkiem Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP, a także szeregowym członkiem OSP w podwrocławskiej Sobótce. W ramach tego programu doposażyliśmy w rozmaity sprzęt właśnie OSP, a cała akcja zamknęła się znaczącą kwotą ponad 11 mln zł. Było to zatem istotne wsparcie, głównie z punktu widzenia wzmacniania KSRG. Skąd pozyskaliście tak znaczne środki finansowe? Żeby odpowiedzieć na to pytanie muszę nieco cofnąć się w czasie. Otóż w naszym Urzędzie Marszałkowskim opracowano „Program wspierania systemu bezpieczeństwa województwa dolnośląskiego”. Wywodzi się on bezpośrednio ze strategii rozwoju województwa dolnośląskiego do roku 2020 i traktuje o bezpieczeństwie we wszystkich jego aspektach. Ponieważ program zyskał pozytywną opinię m.in. Komisji Merytorycznej Sejmiku i został wpisany do Strategii, więc Urząd Marszałkowski ma obowiązek realizacji jego postanowień. Także w dziedzinie doposażenia OSP? Dokładnie rzecz ujmując wyasygnowaliśmy środki finansowe dla dolnośląskich gmin, z przeznaczeniem na dofinansowanie przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem. Konkretnie zaś poprzez gminy beneficjentem tego programu miały być poszczególne OSP. Z budżetu województwa przeznaczono na ten cel ponad trzy miliony złotych. Przyjęliśmy, że wysokość dofinansowania z funduszu województwa wyniesie minimum 50% kwoty zakupu. Natomiast poszczególne gminy, w zależności od tego, jakie były potrzeby i jakie ich możliwości finansowe, dopłacały resztę do zakupywanego sprzętu. Dlatego w sumie wartość programu wyniosła ponad 11 milionów złotych. Ze strony Urzędu Marszałkowskiego to Pan był odpowiedzialny za realizację tego przedsięwzięcia? Pracowaliśmy nad tym wspólnie z członkiem Zarządu Województwa Dolnośląskiego Zbigniewem Szczygłem, który jest zawodowym strażakiem, byłym komendantem wojewódzkim PSP we Wrocławiu. Można więc powiedzieć, że obydwaj doskonale czujemy temat i rozumiemy konieczność doposażenia OSP w sprzęt niezbędny do prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczych. Poza tym w Urzędzie ja odpowiadam za obszary wiejskie, a pan Szczygieł jest od początku mocno zaangażowany w problematykę bezpieczeństwa. Nasza współpraca jest zatem czymś naturalnym. Co kupowano dla OSP w ramach tego programu? Postanowiliśmy, że poszczególne OSP same będą zgłaszać swoje potrzeby do zarządów gmin. Natomiast na szczeblu Urzędu Marszałkowskiego powołaliśmy komisję konkursową do rozpatrywania zgłoszonych wniosków. Trzeba było m.in. wypracować kryteria oceny, punktację, procedury itd. Potem następowało podpisanie porozumienia z władzami gminy odnośnie rodzaju zakupu i zasad płatności. A co do rodzaju zgłaszanych potrzeb, to były one różnorodne i czasem nawet zaskakujące. To znaczy? Na 81 zgłoszonych wniosków, znaczna część dotyczyła zakupów sprzętu o dużym znaczeniu dla bezpieczeństwa w danej gminie. Dzięki temu do dolnośląskich OSP trafiło np. 19 nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych. Pojazdy te otrzymały m.in. OSP: Prusice, Chocianów, Bystrzyca Kłodzka czy Stary Waliszów. Były też wnioski dotyczące zakupu sprzętu ratownictwa wodnego. Nowy skuter wodny otrzymali np. strażacy ochotnicy ze Stronia Śląskiego. Tego typu wnioski i w konsekwencji zakupy są dla mnie zrozumiałe. Ale były też wnioski, które budziły nasze zdziwienie, bo dotyczyły np. zakupu dla ochotników...butów, mundurów, drobnego sprzętu ratownictwa medycznego itp. Otóż uważam, że takie zakupy powinny być realizowane na poziomie gminy i że dziś ochotnicy nie powinni już mieć tego typu problemów. Ale skoro mają, to o czymś to świadczy. Zgadza się. Dlatego przy okazji tego programu otrzymaliśmy jednocześnie wiedzę na temat kondycji części OSP. Według mnie to jest albo dowód braku zainteresowania władz gminnych swoimi OSP, albo też marnej aktywności ochotników danej OSP. Natomiast generalnie takie sytuacje, że ochotnicy nie mają odpowiedniego umundurowania, są nie do zaakceptowania. Mówię to jako działacz samorządowy i jako strażak. Bo wiem, i to na podstawie konkretnych przypadków, jak tragiczne konsekwencje może mieć np. to, że ochotnicy jadą do pożaru w nieodpowiednim obuwiu. Kwota 11 milionów zł do wykorzystania na sprzęt dla dolnośląskich OSP to dowód znaczenia i powodzenia tego programu. A sami zainteresowani jak tę akcję komentują? Był u mnie któregoś dnia wójt gminy Kłodzko, Ryszard Niebieszczański i powiedział wprost, że on jeszcze się z takim przypadkiem nie spotkał, żeby ze szczebla wojewódzkiego inicjowano program wspierania OSP. Tego rodzaju opinii było więcej i to ze strony samorządowców o dużym doświadczeniu. Był to więc strzał w dziesiątkę i dlatego postanowiliśmy pójść za ciosem. Czyli? Będziemy w 2009 r. kontynuować program wspierania dolnośląskich OSP, choć w nieco zmodyfikowanej formie. O ile obecnie to OSP i władze gminne artykułowały swoje potrzeby, to w kolejnym programie wsparcia odwrócimy te role. To my określimy jednoznacznie na co dane środki finansowe zostaną przeznaczone. Chodzi po prostu o to, że chcemy w ten sposób budować pewne standardy w skali województwa. Na przykład jeżeli wszystkie OSP zostaną wyposażone w zestawy ratownictwa medycznego PSP R1, to w tej dziedzinie osiągniemy pewien standard. Albo jeżeli wszystkie siedziby OSP wyposażymy w określony sprzęt audiowizualny, czy też łączności, to także w ten sposób załatwimy jakiś problem kompleksowo. Natomiast generalny cel, jakim jest ogólne wzmocnienie systemu, pozostaje nadal aktualny? Tak, chociaż chcemy tym razem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Jako wicemarszałek odpowiedzialny za obszary wiejskie doskonale wiem, że remizy OSP to bardzo często miejsca, gdzie skupia się życie kulturalne i towarzyskie. Tu przychodzi także młodzież. Otóż poprzez ten program, oprócz spraw związanych z bezpieczeństwem, chcemy też załatwić inne, związane z edukacją, godną rozrywką, kształtowaniem postaw obywatelskich. Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę. Tekst i zdjêcie: Lech Lewandowski |