|
Zima to czas zużywania dużych ilości energii, zwłaszcza do ogrzewania różnego rodzaju pomieszczeń. W wielu przypadkach w miarę bezpieczne instalacje i urządzenia ogrzewcze ludziom nie wystarczają. Szukają zatem dodatkowych źródeł ciepła, czasem bardzo niebezpiecznych. Bardzo groźne może okazać się dogrzewanie pomieszczeń gazem przy użyciu kuchenek do gotowania lub przeróżnych piecyków gazowych. Przy niedostatecznej wentylacji budynku może dojść do niepełnego utleniania się paliwa, a tym samym powstania wyjątkowo groźnego tlenku węgla (CO), który nawet w niewielkich ilościach wywołuje śmierć osób przebywających w obszarze jego działania. Przenośne piecyki gazowe powodują też wzrost zagrożenia pożarowego, a zapasowe butle z gazem, przechowywane często w niewłaściwych miejscach, zwiększają zagrożenie wybuchem. W Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 kwietnia 2006 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. z 2006 nr 80, poz. 563) jest mowa o tym, że „materiały niebezpieczne pożarowo nie powinny być przechowywane w pomieszczeniach piwnicznych, na poddaszach i strychach, w obrębie klatek schodowych i korytarzy oraz w innych pomieszczeniach ogólnie dostępnych, jak również, na tarasach, balkonach i loggiach”. Przepisy zabraniają też wykorzystywania do prywatnego użytku więcej niż dwóch butli o zawartości 11 kg gazu każda. O zakazach wynikających z przepisów prawnych oraz o tragicznych przypadkach pożarów i zaczadzeń wywołanych nieodpowiedzialnym dogrzewaniem domów warto poinformować swoich bliskich i znajomych. Być może jedno wypowiedziane we właściwym momencie zdanie zapobiegnie nieodwracalnej tragedii. Być może... Stefan Todorski |